|
Piękna jesienna aura zachęca do spacerów i wypraw - także tych na terenie naszego miasta! W poszukiwaniu źródła Raduni ruszył swego czasu pan Jan Sabała. Zapraszamy do lektury jego "dziennika z podróży", która może stanie motywacją do rozpoczęcia odkrywania Pruszcza na nowo?...
Znalazłem źródło RADUNI! RADUNIA , Radna - jej nazwa pochodzi od słowa "rad", które w języku kaszubskim oznacza ochoczy, prędki. Płynie na Pojezierzu Kaszubskim a za Pruszczem Gdańskim wkracza na obszar Żuław. Jej wody spływają z wysokości ok. 165m n.p.m.,długość wynosi ok. 105 km a powierzchnia dorzecza ma 837 km kw.. To można przeczytać w encyklopediach i słownikach geograficznych. Ja jednak zawsze staram się poznać głębiej region, w którym żyję. Radunia - nie wiem dlaczego - szczególnie mnie intrygowała. Może przez to, że urodziłem się przy samym wale wiślanym w woj. mazowieckim - i ta wielka rzeka chyba rozbudziła we mnie tego rodzaju ciekawość. Każdego roku Wisła wzbierała kilka razy. Obserwowałem jak wypełnia się spienioną wodą najpierw koryto a potem międzywale. Przy dużych stanach woda sięgała prawie korony wysokich wałów a z lustra wystawały tylko wierzby i topole, które rosły na wiślanych łąkach i nieużytkach. Potem woda ustępowała odsłaniając nowy krajobraz. W niektórych miejscach zabrała kawałek brzegu, w innych pogłębiła lub wyryła nowe rowy, a jeszcze gdzie indziej osadziła muł lub piasek. Kaszuby, Żuławy i Zatokę Gdańską poznałem najpierw z pokładu śmigłowca. Przez kilkanaście lat niezliczoną ilość razy miałem możliwość oglądać te wspaniałe krajobrazy. Zacząłem też przeglądać mapy, zdjęcia lotnicze oraz czytać literaturę fachową, w szczególności dotyczącą Raduni i jej dorzecza. Po jakimś czasie zrodziła się we mnie myśl, że początkiem Raduni może być żródło - czyli naturalny wypływ wody ze znacznej głębokości. W większości opracowań geograficznych, w encyklopediach i podręcznikach jest informacja, że Radunia wypływa z zabagnionego obniżenia terenowego na południowy zachód od jez. Stężyckiego. Można również przeczytać, że Radunia wypływa z samego jez. Stężyckiego- a to jest duża różnica w stosunku do pierwszej wersji. Wszystkie te myśli i nieścisłości coraz bardziej mnie intrygowały. W końcu 9.03.2007r. z mapami i zdjęciami lotniczymi udałem się do obszaru źródłowego w pobliżu jeziora. Świadomie wybrałem termin zimowo-wiosenny . Uśpiona roślinność bagienna pozwalała lepiej penetrować teren (w gumowcach). Jednak jak to na wiosnę - poziom wód gruntowych w tym bagnie był dosyć wysoki i nic nie znalazłem, ale za to poznałem okolicę. Ponownie pojechałem 6.05.2007r. i po wielu godzinach wędrówki po bagnie znalazłem źródło. Od niego zaczyna się ruch postępowy wody między kępami wysokich traw i krzaków w kierunku jez. Stężyckiego. Dlatego twierdzę, że jest to początek RADUNI. Za tydzień udałem się tam jeszcze raz. Określiłem współrzędne geograficzne za pomocą GPS N 54( 10'.950) E 017( 56'.520), zmierzyłem temperaturę wody (ok. 6,5( C) oraz pobrałem próbkę wody w celu określenia składu mineralnego. Zrobiłem również trochę zdjęć i krótki film. Odcinek źródłowy Raduni mierzący tylko ok.1,5 km rzeczywiście biegnie przez zabagnione obniżenie terenowe (dolina). Dno obniżenia jest płaskie, pochylone na północny-wschód. Zbocze z prawej strony (wschodnie) ma wyraźny zarys i jest ograniczone poziomicą 175m n.p.m..W odległości ok. 1,5 km od jeziora zbocze łukiem zamyka część obniżenia od wschodu i właśnie w tym zamknięciu wybija źródło Raduni.
|